Włosy ułożone tak, jakby wiatr zrobił większość pracy, mogą wyglądać bardzo stylowo, pod warunkiem że za pozornym chaosem kryje się plan. Trend messy hair polega na stworzeniu kontrolowanego nieładu, który dodaje fryzurze objętości, lekkości i niewymuszonego charakteru. Pokażę, jak dopasować go do długości oraz rodzaju włosów, jakich kosmetyków użyć i co zrobić, żeby efekt nie przypominał po prostu nieuczesanej głowy.
Najlepszy efekt daje kontrolowany nieład, a nie przypadkowy bałagan
- Podstawa to tekstura, objętość i kilka celowo pozostawionych luźnych pasm.
- Najłatwiejsze warianty to potargane fale, niedbały kok, luźny kucyk i teksturowany bob.
- Do cienkich włosów lepiej sprawdzą się pudry unoszące u nasady i lekkie spraye niż ciężkie olejki.
- Do loków i fal warto wykorzystać naturalny skręt, zamiast rozczesywać włosy na siłę.
- Najczęstszy błąd to zbyt duża ilość produktu, przez którą fryzura staje się sztywna i matowa.
Na czym polega fryzura w stylu kontrolowanego nieładu
Celowo niedbała fryzura nie oznacza rezygnacji z pielęgnacji ani stylizacji. Chodzi o miękkie pasma, nierówną teksturę, delikatnie uniesioną nasadę i wykończenie, które wygląda swobodnie, ale nadal ma czytelny kształt.
Najlepiej działa zasada kontrastu. Jeżeli włosy są lekko potargane, przedziałek może pozostać wyraźny, końcówki powinny być zadbane, a twarz warto odsłonić choć częściowo. Dzięki temu całość wygląda intencjonalnie, a nie jak fryzura po nieprzespanej nocy.
W praktyce nie próbuję nadać każdemu pasmu osobnego kierunku. Wystarczy stworzyć bazę, a potem rozluźnić ją palcami. Najbardziej naturalny efekt zwykle pojawia się wtedy, gdy zostawi się kilka niedoskonałości zamiast poprawiać fryzurę do całkowitej symetrii.

Najciekawsze warianty dla różnych długości włosów
Potargany bob i lob
Na krótkich włosach najlepiej sprawdza się teksturowany bob, szczególnie z warstwami lub lekko postrzępionymi końcami. Niewielka ilość pasty roztarta w dłoniach pozwala rozdzielić pasma i podkreślić cięcie bez sklejania całej fryzury.
Lob, czyli dłuższy bob sięgający zwykle do ramion, daje więcej możliwości. Można podkręcić tylko kilka pasm, zmienić przedziałek na mniej regularny i unieść włosy u nasady. Ten wariant jest dobry dla osób, które chcą uzyskać widoczną objętość bez codziennego modelowania na szczotce.
Luźne fale i plażowa tekstura
Na włosach średnich i długich bardzo dobrze wyglądają miękkie fale o różnym kierunku skrętu. Nie zawijaj wszystkich pasm identycznie. Wystarczy zakręcić większe sekcje, zostawić końcówki proste i po ostygnięciu rozczesać fryzurę palcami.
Spray z solą morską może pomóc, ale na suchych lub rozjaśnianych włosach łatwo przesadzić z jego wysuszającym działaniem. Przy takim typie włosów wybieram spray teksturyzujący z dodatkiem składników kondycjonujących albo lekką piankę.
Niedbały kok i niski kucyk
Luźny kok wygląda najlepiej na włosach, które mają choć odrobinę przyczepności. Świeżo umyte i bardzo śliskie pasma można wcześniej podsuszyć z głową pochyloną w dół albo spryskać niewielką ilością suchego szamponu.
Przy upięciu zostaw dwa lub trzy cienkie pasma przy twarzy, ale nie wyciągaj ich przypadkowo z całej długości. Kok powinien być stabilny przy karku lub lekko wyżej, a końcówki można przypiąć wsuwkami tak, by pozostały miękkie i nieidealne.
Naturalne loki i fale
W przypadku kręconych włosów nieład najlepiej budować na naturalnym skręcie. Po umyciu nałóż odżywkę bez spłukiwania i żel lub krem do loków, ugniataj pasma, a po wysuszeniu delikatnie rozbij twardą warstwę produktu dłońmi.
Rozczesywanie suchych loków szczotką zwykle zwiększa puszenie, ale nie daje pożądanej tekstury. Tutaj swobodny wygląd powstaje dzięki różnej wielkości skrętów, a nie przez celowe niszczenie kształtu loków.
Jak uzyskać efekt krok po kroku
- Przygotuj włosy. Umyj je delikatnym szamponem i zastosuj odżywkę głównie na długościach. Zbyt ciężka pielęgnacja może odebrać fryzurze objętość.
- Osusz bez tarcia. Odciskaj wodę bawełnianą koszulką lub miękkim ręcznikiem. Mocne pocieranie zwiększa puszenie i łamliwość.
- Dodaj produkt budujący teksturę. Na włosy cienkie nałóż porcję pianki wielkości orzecha włoskiego, a na grubsze pasma wybierz krem lub spray teksturyzujący.
- Wysusz włosy do końca. Wilgotna fryzura szybko opada. Przy falach użyj dyfuzora, a przy prostych włosach suszarki z chłodniejszym nawiewem pod koniec stylizacji.
- Zbuduj niedoskonałość. Zakręć kilka pasm lokówką albo prostownicą, zmieniając kierunek skrętu. Zostaw około 2-3 cm końcówek luźnych.
- Rozluźnij fryzurę. Odczekaj kilka minut, a potem przeczesz włosy palcami. Na koniec użyj odrobiny pasty, wosku lub lakieru o elastycznym utrwaleniu.
Przy urządzeniach z wysoką temperaturą zawsze stosuję termoochronę i nie poprawiam w kółko tych samych pasm. Jedno przejście na dobrze wysuszonych włosach zwykle wystarcza, a wielokrotne podgrzewanie szybko odbiera końcówkom połysk.
Jeśli fryzura ma przetrwać cały dzień, kosmetyk utrwalający nakładaj przede wszystkim na nasadę i środkową część długości. Końcówki powinny pozostać ruchome, bo właśnie one decydują o swobodnym charakterze stylizacji.
Jak dobrać kosmetyki do rodzaju włosów
| Rodzaj włosów | Najlepsza baza | Wykończenie | Czego unikać |
|---|---|---|---|
| Cienkie i proste | Lekka pianka, spray unoszący u nasady | Puder teksturyzujący lub lakier elastyczny | Ciężkie olejki i duża ilość wosku |
| Grube i proste | Krem wygładzający lub spray z solą | Pasta modelująca na końcówki | Suszenie bez wcześniejszego podziału na sekcje |
| Falowane | Odżywka bez spłukiwania i pianka | Delikatny żel rozgnieciony po wysuszeniu | Szczotkowanie na sucho |
| Kręcone | Krem do loków i żel definiujący | Odrobina olejku na suche końce | Nadmierne rozciąganie skrętu |
| Rozjaśniane i suche | Produkt termoochronny oraz nawilżająca odżywka | Lekka pasta lub krem bez alkoholu wysoko w składzie | Częste spraye z solą i gorące poprawki |
Największą różnicę robi nie marka kosmetyku, tylko jego ciężar i ilość. Zacznij od małej porcji, rozetrzyj ją dokładnie w dłoniach i dodaj więcej dopiero wtedy, gdy włosy nadal nie trzymają kształtu.
Przy cienkich włosach produkt nakładany od nasady może szybko obciążyć fryzurę, dlatego lepiej aplikować go na długości i później unieść korzenie palcami. Z kolei bardzo grube włosy często potrzebują kosmetyku wygładzającego, bo bez niego swobodny efekt zamienia się w niekontrolowane puszenie.
Co najczęściej psuje niedbały efekt
Zbyt idealne fale
Równe spirale o tej samej średnicy wyglądają bardziej wieczorowo niż swobodnie. Zmieniaj grubość pasm, kierunek skrętu i pozostawiaj końcówki mniej dopracowane. Po wymodelowaniu przeczesz włosy palcami zamiast szczotką.
Nadmiar kosmetyku
Jeśli włosy są twarde, lepkie albo wyraźnie posklejane, problemem najczęściej nie jest zły produkt, tylko jego ilość. Lepiej dołożyć kosmetyk po 10 minutach niż od razu nałożyć zbyt dużą porcję i próbować ratować fryzurę suchym szamponem.
Brak przygotowania cięcia
Efekt kontrolowanego nieładu jest prostszy do osiągnięcia na włosach z warstwami, cieniowaniem lub naturalną falą. Przy jednej, ciężkiej długości można nadal zrobić kok albo fale, ale teksturowany bob bez odpowiedniego cięcia szybko staje się płaski.
Przeczytaj również: Zapuszczanie włosów - Jak przetrwać awkward stage z uśmiechem?
Przesuszone końcówki
Niedbała fryzura nie ukryje zniszczeń, jeśli końce są matowe i łamliwe. Raz na kilka tygodni warto odświeżyć cięcie, a po stylizacji zabezpieczyć końcówki kroplą serum. Zdrowa baza sprawia, że luz wygląda jak zamierzony styl.
Kiedy taki styl pasuje, a kiedy lepiej go wygładzić
Luźne fale, niski kok i potargany kucyk dobrze pasują do codziennych ubrań, jeansów, dzianin oraz stylizacji w stylu boho. Można je też nosić do pracy, jeśli włosy nie zasłaniają twarzy, a całość ma jeden uporządkowany element, na przykład wyraźny przedziałek lub proste kolczyki.
Na formalne wydarzenie wybrałabym wersję bardziej elegancką. Wystarczy wygładzić włosy przy skroniach, użyć subtelniejszego utrwalenia i pozostawić nieład tylko na długościach. Dzięki temu fryzura nadal ma ruch, ale nie wygląda na przypadkową.
Nie każda okazja wymaga mocnego efektu. Czasem najlepszym rozwiązaniem jest lekko uniesiona nasada, kilka swobodnych pasm i naturalny skręt. To szczególnie rozsądne przy włosach osłabionych, kiedy codzienne używanie lokówki nie przyniesie więcej korzyści niż delikatne modelowanie na mokro.
Mały szczegół, który decyduje o całej fryzurze
Najbardziej przekonujący efekt powstaje wtedy, gdy stylizacja współpracuje z naturalną strukturą włosów, zamiast ją całkowicie zmieniać. Proste pasma potrzebują tekstury, fale wymagają podkreślenia, a loki przede wszystkim ochrony przed rozczesywaniem.
Na koniec sprawdź fryzurę z przodu, z boku i z tyłu. Jeżeli objętość jest tylko na czubku głowy albo wszystkie luźne pasma opadają po jednej stronie, popraw jeden element i przestań stylizować. Kontrolowany nieład zaczyna wyglądać najlepiej wtedy, gdy nie próbujesz go dopracować do perfekcji.